Co działo się na kolonii w Gorlicach? Prokuratura wkracza do akcji

2026-08-13 18:20

Co wydarzyło się na kolonii w Gorlicach? Prokuratura bada sprawę, ponieważ zaniepokojeni rodzice uważają, że ich dzieci są ofiarami znęcania się psychicznego – wychowawcy mieli krzyczeć, poniżać dzieci i karać je siedzeniem na podłodze. Kierowniczka kolonii została odsunięta od pracy z dziećmi.

Dziecko na huśtawce na placu zabaw. O śledztwie w sprawie kolonii w Gorlicach przeczytasz na Eska Nowy-Sącz.
Autor: Pixabay.com

Niepokojące wieści z Gorlic – dzieci miały doświadczyć znęcania psychicznego. Kierowniczka kolonii została odsunięta od pracy z dziećmi aż do wyjaśnienia sprawy po doniesieniach o znęcaniu psychicznym nad podopiecznymi. O sprawie zaalarmowali zaniepokojeni rodzice.

Dzieci skarżyły się, że wychowawcy krzyczą na nich, poniżają je i karzą siedzeniem na podłodze.

- Bardzo możliwe, że jest to przerysowane - twierdzi po zapoznaniu się z nagraniami z kolonii Gabriela Olszowska, Małopolska Kurator Oświaty.

Tam doszło do jakiejś niesubordynacji, nie ma jakichś wyzwisk, przekleństw. Jest to stanowczy, energiczny głos osoby podenerwowanej, która wzywa dzieci do zachowania między innymi porządku – mówiła w rozmowie z Radiem Eska.

W internacie w Gorlicach trwa obecnie kolejny turnus kolonii. Kuratorium przeprowadziło już kontrolę i nie stwierdziło żadnych nieprawidłowości.

Prokuratura przesłucha uczestników i wychowawców

W sprawie znęcania się nad dziećmi na kolonii w Gorlicach jest prowadzone śledztwo. Policję zaalarmowali rodzice. Dzieci skarżyły się, że wychowawcy krzyczą na nich, poniżają je i karzą siedzeniem na podłodze. Prokuratura w Gorlicach planuje przesłuchać wszystkich uczestników wyjazdu i wychowawców, a także rodziców dzieci, które brały w nim udział:

Prokurator po zapoznaniu się z aktami sprawy wydał obszerne wytyczne celem zabezpieczenia monitoringu miejsca zdarzenia, ustalenia danych wszystkich dzieciaków, które brały udział w tej kolonii. Było tam 46 dzieci, muszą być one przesłuchane w przyjaznych pokojach przy udziale biegłego psychologa, żeby określiły w jaki sposób się ci wychowawcy wobec nich zachowywały – przekazała w rozmowie z Radiem ESKA Arleta Osikowicz, zastępca prokuratora rejonowego w Gorlicach.

Śledztwo prowadzone jest w sprawie. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów.

Groza na Mokotowie. Rzucił się na skutery z tasakiem