Koniec Szopki w Ptaszkowej
Szopka w Ptaszkowej to najsłynniejsza tego typu atrakcja świąteczna w regionie sądeckim. Od 11 lat Kamil Jurczyński tworzył ja ze swoim tatą, a po jego śmierci sam. Całe gospodarstwo rozbłyskało milionami ledowych światełek. Prace rozpoczynały się co roku w wakacje od sprawdzenia przewodów, potem wymiany zużytych i zniszczonych lampek, ustawienia świetlnych dekoracji w ogrodzie. Twórca szopki, nie pobierał opłat za jej odwiedzanie. W niedzielę, 1 lutego w internecie opublikował nagranie, w którym poinformował o tym, że to już koniec szopki.
Kochani, czas się pożegnać. Czas się pożegnać, ten sezon dobiega końca. W przyszłym roku się nie zobaczymy. Niestety. Trzeba odpocząć trochę od szopki. W tle leci cicha noc. Trochę mi ciężko to nagrywać. Wszystko ma swój początek i wszystko ma swój koniec. A trochę ta szopka mnie kosztuje pracy, nieprzespanej nocy, kosztem dzieci, kosztem żony. Nie mówię, że zamykam to na stałe. Mam nadzieję, że nie. Ale w przyszłym roku się nie zobaczymy. No szkoda mi będzie. Mam nadzieję, że do zobaczenia. Trzymajcie się – powiedział twórca Szopki w Ptaszkowej.
Polecany artykuł: