Klub tworzy grupa uczniów sądeckich szkół, którzy do tej pory spotykali się raz w miesiącu. Teraz to się zmieni. Leżakowe filmy będzie można obejrzeć od kwietnia dwa razy w miesiącu. Nad wszystkim czuwa filmoznawca, Filip Nowak, który jest moderatorem dyskusji. To młodzież sama proponuje filmy, jakie chce obejrzeć. Są to produkcje poruszające różną tematykę, zarówno polskie, jak i zagraniczne, jednak największą wartością spotkań jest dyskusja, która która czasem bywa bardzo burzliwa, bo zdarza się, że młodzi odbiorcy mają różne zdania na temat tego, co zobaczyli.
Pomysł stworzenia „Leżaka” zrodził się jeszcze przed pandemią. Więc już jakiś czas działamy. Też wszystkie osoby, które na początku współtworzyły „Leżak”, są z nami, na przykład Ola Sebalt, Marta Witek, zastępczyni kierowniczki kina i kierowniczka kina Diana Kamykowska-Gacek, wspierają nas tutaj. Grupa, którą teraz mamy to jest około 12 osób. Oprócz nich są odbiorcy, którzy czasem trafiają na chwilę albo wracają co jakiś czas – mówi Filip Nowak z Sokoła.
Polecany artykuł:
W tym miesiącu zaplanowano dwa spotkania MKF „Leżak”. 15 kwietnia do zobaczenia będzie „Pianista” Romana Polańskiego, film z 2002 roku. Jest to możliwe, ponieważ wrócił on do dystrybucji i kina znowu będą pokazywać ten obraz. Drugim filmem będzie dramat muzyczny „Michael” opowiadający o życiu i twórczości Michaela Jacksona. Spotkania „Leżaka” zawsze odbywają się w środy po godzinie 16. Osoby, które chcą dołączyć nie muszą się zapisywać. Wystarczy przyjść do MCK Sokół i pokazać przed spotkaniem ważną legitymację uczniowską, lub studencką.
Można nas znaleźć po prostu na stronie kina Sokół, czy to w jego repertuarze, bo tam to jest zawsze jest zaznaczone, że to jest seans w ramach Młodzieżowego Klubu Filmowego „Leżak.” Więc to myślę, że byłoby taki najprostszy i najlepszy sposób, żeby nas znaleźć. Warto do nas dołączyć, bo jest to ciekawy sposób na spędzenie czasu. Trochę jednak też na zobaczenie różnych perspektyw na kino innych ludzi. Myślę, że taka dyskusja po filmie, to jednak podbudowuje nas, pobudza u nas krytyczne myślenie na temat kina i no nie nie oglądamy tych filmów po prostu, żeby je odhaczyć, obejrzeć, tylko faktycznie się nad nimi zastanawiamy – mówi uczestnik „Leżaka” Karol Tokarczyk.