Planowane kontrole to nie przypadek. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń pracowników urzędu istnieje duże prawdopodobieństwo, że na terenie gminy mogą być nielegalne przyłącza.
Kontrole mogą dotyczyć zarówno osób prywatnych, jak i firm. Proceder polegać ma na tym, że obiekty podłącza się do sieci, ale ich właściciele nie mają umowy z gminą na użytkowanie sieci i za odprowadzanie ścieków nie płacą – mówi Sławomir Rajski z urzędu gminy w Korzennej
Polecany artykuł:
Gminni urzędnicy przypominają, że obowiązujące w Polsce prawo w tym temacie jest bardzo surowe. Osoba, która odprowadza ścieki do sieci bez umowy może zapłacić karę. Nawet 10 tysięcy złotych. Na tym jednak nie koniec, bo gmina może też naliczyć opłatę za korzystanie z sieci do 36 miesięcy wstecz.
Gmina Korzenna zapowiada, że z tego prawa będzie korzystać, bo zdarzają się przypadki bardzo poważne. Takie jak na przykład w Koniuszowej, gdzie wykryto nielegalne przyłącze do niedziałającej jeszcze sieci kanalizacyjnej.
Właściciel jednego z budynków mieszkalnych do niefunkcjonującej jeszcze kanalizacji odprowadzał ścieki ze swojego szamba. Spowodowało to zanieczyszczenie ściekami prywatnej działki. Nie dość, że złamał tym sposobem prawo, narażając się na odpowiedzialność karną, to jeszcze spowodował szkody, które mogą być przedmiotem roszczeń odszkodowawczych - dodaje Rajski
Kontrole sieci kanalizacyjnej na terenie gminy Korzenna mają ruszyć już na wiosnę. Przy tej okazji urzędnicy sprawdzą też czy do gminnej sieci nie jest odprowadzana deszczówka. Zgodnie z prawem nie wolno tego robić.
Jeśli jesteście świadkami ciekawego wydarzenia w Waszej okolicy, piszcie do nas i ślijcie zdjęcia na [email protected]!