Nowy witacz na wjeździe do Nowego Sącza
Wymianę witaczy prezydent Ludomir Handzel zapowiedział już w pierwszej połowie 2025 roku. Oferty złożone w przetargu, który odbył się w drugiej połowie minionego roku, okazały się jednak zbyt wysokie. Teraz wyłoniono wykonawcę. Ma on przygotować konstrukcję, która będzie witała wjeżdżających do miasta w kilku językach, a także żegnała. Na witaczu mają się pojawić też flagi państw, w których znajdują się miasta partnerskie Nowego Sącza.
Jest konieczna zmiana tych, które są na nowe. Obecne przypominają czasy słusznie minione. Może gdzieś wykorzystamy nawet część napisów z tamtych starych witaczy. Jest to taka konstrukcja stara, betonowa, no niezbyt estetyczna i myślę, że tutaj wszyscy Sądeczanie są zgodni, że zasługujemy na coś pięknego. Przede wszystkim będzie to taki design nowoczesny, chociaż prosty i posiadający powitania i pożegnania w tych językach, gdzie mamy miasta partnerskie. Także począwszy od angielskiego, a skończywszy na arabskim – komentował sprawę witaczy we wrześniu ubiegłego roku prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel.
Jak na razie kierowców wjeżdżających do miasta witają betonowe konstrukcje z napisem Nowy Sącz, które lata swojej świetności mają już dawno za sobą. Zdaniem władz miasta nie są one dobrą wizytówką. Niektóre z nich są bardzo zniszczone. Nowy witacz ma być nocą podświetlany. Nie wykluczone, że w przyszłości nowe witacze pojawią się też na ulicy Węgierskiej, Nawojowskiej czy Krakowskiej. Koszt nowego witacza to niecałe 120 tysięcy złotych.