Zagrożenie pożarowe w lasach w naszym regionie było głównym tematem posiedzenia Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, które zorganizowano w Krakowie. Specjalne raporty przekazali leśnicy, strażacy, wojskowi, a także pracownicy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Ogień to żywioł bardzo trudny do opanowania. Obserwujemy to, co dzieje się na Lubelszczyźnie, gdzie również strażacy z Małopolski walczą z pożarem. Apelujemy do wszystkich osób, które spędzają swój czas w lasach, aby nie używali w nich i w ich sąsiedztwie ognia. Prosimy także o reagowanie i informowanie właściwych służb o możliwym zagrożeniu. Wilgotność ściółki lasów jest stale monitorowana. Dziękuję służbom za ich gotowość do niezwłocznego działania – mówi wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar
Strażacy i leśnicy przypominają, że blisko 90 procent pożarów lasów w Polsce powodują ludzie. Najczęściej winne są niedogaszone ogniska, rzucone niedopałki papierosów, ale też celowe podpalenia.
Lasy Państwowe są w pełnej gotowości do podejmowania działań. Uruchomiliśmy cały potencjał, którym dysponujemy. Mamy obsadzone punkty alarmowo-dyspozycyjne we wszystkich nadleśnictwach. Przejrzeliśmy wszystkie dojazdy i dojścia pożarowe, które mogą zostać użyte podczas akcji gaśniczych. Tereny leśne są patrolowane również pieszo. Codziennie o godz. 9 i 13 diagnozowane jest zagrożenie pożarowe w punkcie prognostycznym na terenie Puszczy Niepołomickiej. Na ten moment wilgotność ściółki wynosi 10,2 procent. Zakaz wejścia do lasów jest wprowadzany wtedy, kiedy wskaźnik spadnie poniżej 10 procent – mówi zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych Michał Goś
Lasy państwowe mają nowoczesny i rozbudowany system ochrony przeciwpożarowej, który pracuje na najwyższych obrotach. Lasy obserwowane są ze specjalnych dostrzegalni pożarowych, przez patrole naziemne, a także przy pomocy nowoczesnych dronów, które pozwalają na szybką lokalizację ognia w trudno dostępnym terenie.
Tylko w środę, 6 maja w naszym regionie doszło do dwóch groźnych pożarów. W rejonie Proszowic spaliło się 18 hektarów traw. W pewnym momencie pożar zagrażał czterem budynkom mieszkalnym. Tego samego dnia jeden z pracowników nadleśnictwa Limanowa zauważył pożar na terenie lasu prywatnego w miejscowości Kobyłczyna w gminie Laskowa. Jeden i drugi pożar szybko udało się ugasić.
Dobrych wiadomości nie mają specjaliści do pogody, bo według nich w najbliższym czasie w naszym regionie nie będzie. Lekko może padać w czwartek, 7 maja, ale nie będą to na tyle duże opady, żeby poprawiły sytuacje pożarową w naszych lasach.
Jeżeli zauważymy dym lub ogień natychmiast zadzwońmy pod numer alarmowy 112 lub 998. Od naszej szybkiej reakcji zależy to jak szybko pożar lasu uda się opanować i ugasić - dodaje wojewoda małopolski.
Jeśli jesteście świadkami ciekawego wydarzenia w Waszej okolicy, piszcie do nas i ślijcie zdjęcia na [email protected]!