Sadownicy z gminy Łącko liczą straty. Mróz uszkodził kwiaty i pąki na tysiącach drzew owocowych

2026-05-05 16:00

Liczą straty i załamują ręce. To nie jest dobry początek wiosny dla sadowników z gminy Łącko. Wszystko przez przymrozki, które pojawiły się tam pod koniec marca i mocno uszkodziły drzewa owocowe w wielu sadach. Zniszczone są kwiaty jabłoni i czereśni czy śliw.

Sadownicy z gminy Łącko liczą straty.  Mróz uszkodził kwiaty i pąki  na tysiącach drzew owocowych

i

Autor: Darek Ryś

Fala mrozów do gminy Łącko dotarła pod koniec kwietnia. Sadownicy przyznają, że taka pogoda bardzo ich zaskoczyła, bo niskie temperatury, które dochodziły do minus 8 stopni utrzymywały się nocami nawet przez kilka godzin. Dlatego straty są tak duże. Wielu sadowników próbowało ratować sady przez rozpalanie ognisk czy mobilne piece na przyczepach,  ale to nie pomogło. 

Posłuchaj sadowników i wójta gminy Jana Dziedziny

W wielu sadach na terenie gminy Łącko mróz zniszczył nawet kilkadziesiąt procent przyszłych plonów. Są też takie miejsca, w których straty są jeszcze większe, bo stuprocentowe. Zmarzniętych pąków i kwiatów praktycznie nie da się już uratować. Wiosenne przymrozki to nie jedyny problem, bo sadownicy boją się też niepewnej i zmiennej pogody w kolejnych tygodniach. Chodzi głównie o wichury czy gradobicia, które wiosną i latem w regionie sądeckim pojawiają się bardzo często i demolują sady.

Sadownicy z Łącka nie ukrywają, że to przełoży się także na nasze kieszenie, bo owoców będzie mniej, a to oznacza, że w sklepach więcej za nie zapłacimy. Nie wiadomo też co dalej z lokalnymi przetwórniami, które kupowały owoce od sadowników. Mniejsze plony mogą oznaczać ograniczenia produkcji w tego typu zakładach.

Minister Rolnictwa zapewnia, że sadownicy będą mogli liczyć na pomoc. Wcześniej straty trzeba jednak oszacować. Gmina Łącko już przyjmuje wnioski od poszkodowanych. Lokalny samorząd zapowiada też, że zrobi wszystko, aby samo szacowanie strat w terenie przebiegało sprawnie i szybko. Gmina na wnioski od sadowników czeka do 11 maja.

Mówi Jan Dziedzina wójt gminy Łącko

Na razie nie wiadomo dokładnie na jaką rządową pomoc będą mogli liczyć sadownicy. Na konferencji prasowej, którą zorganizowano w regionie lubelskim minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział, że rolnicy nie zostaną bez wsparcia. Minister potwierdził też, że resort wystąpi do Komisji Europejskiej o uruchomienie środków z rezerwy rolnej. Chodzi o 480 milionów euro. 

Quiz o Tatrach. Jak dobrze znasz polskie góry? Sprawdź się!
Pytanie 1 z 14
Które schronisko po polskiej stronie Tatr jest położone najwyżej?

Ministerstwo rolnictwa planuje też prace nad nowym modelem ubezpieczeń upraw, który byłby bardziej stabilny i dostępny dla producentów. A także inwestycje w technologię i prewencję. Ministerstwo mówi także o wsparciu dla instalacji zapobiegających klęskom żywiołowym. Takich jak zraszacze przeciwprzymrozkowe czy siatki gradowe.  

Nowy Sącz Radio ESKA Google News

Jeśli jesteście świadkami ciekawego wydarzenia w Waszej okolicy, piszcie do nas i ślijcie zdjęcia na [email protected]!