Tragedia na budowie linii kolejowej. Nie żyje 64-letni obywatel Ukrainy

2026-07-09 21:06

Na placu budowy linii kolejowej Podłęże-Piekiełko doszło do tragedii. Współpracownicy znaleźli nieprzytomnego 64-letniego Ukraińca. Mimo błyskawicznej reakcji i interwencji pogotowia ratunkowego, życia mężczyzny nie udało się uratować. Lekarz będący na miejscu stwierdził zgon.

Wnętrze karetki z noszami i sprzętem medycznym. O tragedii na placu budowy w Mordarce przeczytasz na Eska Tarnów.
Autor: BŹ karetka

Dramatyczne odkrycie na placu budowy. Co wiadomo o śmierci 64-letniego Ukraińca?

Do tragicznych wydarzeń doszło w środę 8 lipca nad ranem na terenie budowy nowej trasy kolejowej Podłęże-Piekiełko w miejscowości Mordarka. Według relacji „Gazety Krakowskiej”, 64-letni obywatel Ukrainy zgłosił współpracownikom złe samopoczucie podczas pracy. Mężczyzna postanowił na chwilę przerwać wykonywanie obowiązków i odpocząć. Niestety, gdy reszta ekipy budowlanej odnalazła go niedługo potem, znajdował się już w krytycznym stanie i był nieprzytomny.

Koledzy z budowy natychmiast zaalarmowali służby medyczne. Mimo błyskawicznego pojawienia się karetki pogotowia, wysiłki ratowników okazały się bezskuteczne. Medykom pozostało jedynie stwierdzenie zgonu 64-latka.

Prokuratura zbada okoliczności śmierci 64-latka na placu budowy

Mundurowi zabezpieczyli miejsce tragedii i przystąpili do gromadzenia materiału dowodowego. Śledczy przeprowadzili wnikliwe oględziny i rozpoczęli przesłuchiwanie członków ekipy budowlanej, by odtworzyć przebieg wydarzeń.

Postępowanie wyjaśniające w sprawie śmierci obcokrajowca nadzoruje prokuratura. Do jej głównych zadań należeć będzie ustalenie dokładnych przyczyn zgonu oraz ewentualnych problemów zdrowotnych 64-latka przed zdarzeniem. Śledczy sprawdzą też, czy śmierć nie nastąpiła w wyniku wypadku przy pracy. O zdarzeniu poinformowano już oficjalnie placówkę konsularną Ukrainy.

Sonda
Umiesz udzielić pierwszej pomocy?
Skatowali Marcina. Dziś usłyszeli wyrok