Problem jest bardzo poważny, bo to, co wielu uważa za sposób na użyźnienie gleby, w rzeczywistości niszczy ją, a także zagraża życiu ludzi, zabija zwierzęta, a ogień bardzo często może przenosić się na domy. O tym jak bardzo niebezpieczne i groźne jest wypalanie suchych traw co roku przypominają strażacy w ramach akcji „Stop pożarom suchych traw”, która jest organizowana w marcu i kwietniu.
Ogień to żywioł, który w szybkim tempie pochłania wszystko, co stanie na jego drodze. Wypalanie traw i nieużytków jest skrajną nieodpowiedzialnością. Prowadzi do powstania realnego zagrożenia, nie tylko dla przyrody, ale także osób i mienia. Tylko od początku tego roku Państwowa Straż Pożarna w Małopolsce interweniowała już ponad 500 razy w związku z pożarami traw. Jedna osoba została ranna. Apeluję o nieigranie z ogniem – mówi wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar
W 2025 roku w Małopolsce odnotowano ponad 3 tysiące interwencji w związku z pożarami traw. 12 osób zostało rannych. Była także 1 ofiara śmiertelna. W całej Polsce w minionym roku takich interwencji strażacy odnotowali ponad 35 tysięcy, rannych zostało 86, a 7 nie udało się uratować. W tym roku pożarów suchych trawa też jest bardzo dużo. W całym kraju już ponad 1300.
Ogień w suchych trawach rozprzestrzenia się bardzo szybko, szczególnie przy silnym wietrze. W takich warunkach płomienie mogą w krótkim czasie przenieść się na pobliskie lasy, zabudowania gospodarcze czy domy mieszkalne. Każdego roku w wyniku tego typu zdarzeń dochodzi do poważnych strat materialnych, a także do wypadków z udziałem ludzi – przypomina brygadier Marcin Głogowski z Małopolskiej straży pożarnej
Polecany artykuł:
Strażacy wyliczyli, że średni czas gaszenia pożaru suchych traw zajmuję około 1 godziny i 5 minut. Warto pamiętać, że w Polsce wypalanie traw jest karalne. Podniesiono górną granicę grzywny za sprowadzenie zagrożenia pożarowego z 5 000 złotych do 30 000 złotych. Podwyższono też maksymalną wysokość mandatu karnego z 500 złotych do 5 000 złotych. Nie ma już kary nagany, wprowadzono natomiast karę ograniczenia wolności.
Nie ma żadnego logicznego uzasadnienia wypalania traw. Jest stary, zły, polski nawyk, który powoduje zaburzenie bardzo delikatnych ekosystemów, które funkcjonują na naszych polach uprawnych. Jest to zagrożenie nie tylko dla ludzi, ale także dla zwierząt. Między innymi dla gryzoni czy dzikiego ptactwa - mówi dyrektor Instytutu Zootechniki – Państwowego Instytutu Badawczego Tomasz Jacek.
Podczas pożaru traw ogień może rozprzestrzeniać się w wietrznych warunkach z prędkością aż 20 kilometrów na godzinę. Dla porównania: szybki bieg człowieka to 15 na godzinę, a szybka jazda na rowerze to około 25 kilometrów na godzinę. Pożar szybko może dotrzeć do lasów czy zabudowań. Co więcej, dym powoduje zmniejszenie widoczności, także na okolicznych drogach, co może prowadzić do wypadków drogowych.
Nie ulegajmy mitom o szybkim sposobie na uporządkowanie terenu. Wypalanie traw to stwarzanie realnego zagrożenia, podlegające konkretnym karom. Bądźmy mądrzy – bądźmy odpowiedzialni i zachęcajmy do takiego właśnie postepowania innych – podsumowuje wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar
Jeśli jesteście świadkami ciekawego wydarzenia w Waszej okolicy, piszcie do nas i ślijcie zdjęcia na [email protected]!