Ogrzewalnia w Nowym Sączu. Osoby jaką pomoc znajdą tu osoby bezdomne?
Duże zainteresowanie ogrzewalnią dla osób w kryzysie bezdomności w Nowym Sączu. Trafiają oni w ostatnich dniach do pomieszczeń przy ulicy Szwedzkiej, bo chcą się ochronić przed mrozem. To głównie osoby, które są przywiezione przez policje, przebywające wcześniej w prowizorycznych schronieniach i takie, które nagle, w ostatnich dniach znalazły się w kryzysie bezdomności. Pogoda niestety teraz nie sprzyja przebywaniu na zewnątrz. Jest mroźno i pada śnieg. Nocami temperatura może spadać nawet kilkanaście stopni poniżej zera.
Zdarzyły się takie dwie noce, gdzie musieliśmy przekroczyć ten maksymalny stan. Przebywało jedenaście osób. Placówka jest pomyślana dla dziewięciu osób. Trudno znaleźć argumenty, by odmówić pomocy w sytuacji, gdzie mamy do czynienia z takim atakiem zimy. Oferta ogrzewalni jest skierowana dla osób, które znalazły się w sytuacji kryzysowej. Mogą spędzać noc, mogą przygotować sobie ciepły posiłek i ciepły napój. Mają dostęp do łazienki, do sanitariatów, do środków czystości. Można spokojnie wypić sobie ciepłą herbatę czy kawę, przespać się jest gdzie, umyć się jest gdzie – mówi Robert Opoka ze wspólnoty Emaus w Nowym Sączu, która prowadzi ogrzewalnię.
Polecany artykuł:
Ogrzewalnia ruszyła rok temu w styczniu. Zajmuje ona część pomieszczeń budynku przy ulicy Szwedzkiej, w którym działa Dom im. Brata Alberta. Ogrzewalnia świetnie sprawdziła się w listopadzie, kiedy był pierwszy atak zimy. Osoby bez dachu nad głową chętniej z niej korzystali, żeby schronić się przez złą pogodą.