- Dzisiejszej nocy zmarł asp. sztab. Janusz Tomasik, który był funkcjonariuszem Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu.
- Mundurowy miał 51 lat, a przez niemal dwie dekady pracował jako przewodnik psów służbowych w Wydziale Prewencji.
- Osierocił córkę i zostawił żonę, będąc zapamiętanym jako człowiek o wielkim sercu dla zwierząt i niezwykle rzetelny współpracownik.
Zmarł asp. sztab. Janusz Tomasik z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu
W wieku 51 lat odszedł asp. sztab. Janusz Tomasik, który był wieloletnim funkcjonariuszem nowosądeckiej komendy miejskiej. Policjant zostawił w głębokiej żałobie swoją żonę oraz córkę. W policyjnych szeregach przepracował blisko dwie dekady, gdzie realizował się zawodowo jako wykwalifikowany przewodnik psów służbowych.
Z głębokim smutkiem i żalem zawiadamiamy, że dzisiaj w nocy zmarł nasz Kolega i Przyjaciel – asp.sztab. Janusz Tomasik, funkcjonariusz Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. Asp. sztab. Janusz Tomasik wstąpił w szeregi Policji blisko 20 lat temu. Był funkcjonariuszem Wydziału Prewencji sądeckiej komendy, gdzie pełnił służbę na stanowisku przewodnika psa służbowego. Dał się poznać jako rzetelny policjant, dobry i uczynny kolega, pogodny człowiek, oddający serce swoim czworonożnym podopiecznym. Miał 51 lat. Pozostawił żonę i córkę. Kierownictwo, policjanci i pracownicy Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu pogrążonej w żałobie Rodzinie i najbliższym Zmarłego składają kondolencje i wyrazy głębokiego współczucia - poinformowała Komenda Miejska Policji w Nowym Sączu.
Janusz Tomasik przez niemal 20 lat służył w policji jako przewodnik psów
Zmarły funkcjonariusz cieszył się ogromnym szacunkiem w środowisku sądeckich mundurowych. Służbę w policji rozpoczął blisko dwadzieścia lat temu, odnajdując swoje powołanie w Wydziale Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. Praca przewodnika policyjnego czworonoga wymagała od niego nie tylko fachowego przygotowania, ale również zbudowania wyjątkowej relacji ze zwierzęcym partnerem. Psy pod jego opieką zajmowały się między innymi tropieniem osób zaginionych, wykrywaniem substancji odurzających i patrolowaniem ulic, stanowiąc kluczowy element jego codziennych obowiązków.
Jego zaangażowanie w codzienne zadania stanowiło doskonały przykład dla funkcjonariuszy z mniejszym stażem. Współpracownicy zapamiętali go jako wyjątkowo pogodnego i uczynnego człowieka, który nigdy nie odmawiał wsparcia i chętnie dzielił się swoim ogromnym doświadczeniem.