Można je spotkać dosłownie wszędzie. Na działce, w miejskim parku, nad rzeką, czy w ogrodzie. Kleszcze znowu pojawiły się w naszym regionie. Największą aktywność przejawiają od wczesnej wiosny do początku jesieni. Ukąszenie tego pajęczaka jest bezbolesne, a może nieść ze sobą ryzyko poważnych chorób. Liczba osób, które zgłaszają się z nimi do lekarzy, z roku na rok rośnie w Małopolsce. Rok temu do lekarzy z tego powodu zgłosiło się ponad 20 tysięcy osób. W porównaniu z danymi z 2020 roku to wzrost o 15 procent.
Najczęstszą chorobą przenoszoną przez kleszcze jest borelioza. Jej nosicielami są tylko niektóre kleszcze. Może rozwijać się przez miesiące, a nawet lata. Nieleczona grozi powikłaniami neurologicznymi, zaburzeniami serca czy chorobami stawów. U chorych w ciągu 1- 6 tygodni od ukąszenia często pojawia się charakterystyczny rumień wędrujący – owalna zmiana, która w miarę upływu czasu powiększa się. Rozwojowi choroby mogą także towarzyszyć objawy grypopodobne – gorączka, zmęczenie, bóle głowy, uczucie rozbicia.
Rok temu w Małopolsce na kleszczowe zapalenie mózgu zachorowało dwa razy więcej osób niż w 2020 roku. To z kolei wirusowa choroba. U większości osób przebiega bezobjawowo, ale może przyjąć postać dwufazową. Podczas I fazy występuje zwykle gorączka, ból głowy i zmęczenie, natomiast podczas II mogą pojawić się objawy zapalenia opon mózgowych: sztywność karku, zaburzenia świadomości, porażenia mięśni. Przed tą chorobą mogą ochronić nas szczepionki, które są dostępne u lekarzy POZ lub w aptekach. Z takich szczepień w całej Małopolsce od sierpnia 2025 roku do lutego 2026 roku skorzystało ponad 500 osób - informuje małopolski oddziała Narodowego Funduszu Zdrowia.
Spacerując po lesie, warto zadbać o swój ubiór – długie spodnie, skarpetki, pełne buty, koszula z długim rękawem. Warto zaopatrzyć się w środki odstraszające kleszcze. Po powrocie do domu należy zdjąć i wytrzepać ubranie oraz dokładnie obejrzeć całe ciało. Jeśli kleszcz przyczepił się do skóry, kluczowe znaczenie ma jego szybkie usunięcie.