Pierwszym krokiem do odbudowy zamku były badania archeologiczne, które miasto zleciło na terenie ruin w 2019 roku. W tym czasie odkopano sporo pozostałości po budowli, które w ziemi przeleżały kilka dekad, a nawet wieków. Droga do odbudowy jest jednak długa. Najpierw tematem zmiany planu zagospodarowania przestrzennego musi zająć się Rada Miasta. Od 70 lat na wzgórzu zamkowym jest trwała ruina. Aby dobudować zamek, trzeba zmienić plan ogólny Starego Miasta, a potem miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Plan ogólny jest już na ukończeniu i ma być przedstawiony Radzie Miasta w lipcu. Po jego uchwaleniu można będzie przystąpić do zmiany miejscowego planu. Potem przyjdzie czas na projekt budowlany, odpowiednie dokumentacje, a dalej na szukanie pieniędzy.
Polecany artykuł:
Kosztorys wykonawcy dokumentacji koncepcyjnej opiewa na 44 miliony złotych. Przy czym to jest tak podzielone, że od strony Dunajca musimy mieć mur oporowy taki do wieży. To jest wartość 8 milionów złotych. Sam budynek zamku to jest koszt 27 milionów złotych. Do tego mamy jeszcze budynek hotelowy, to jest koszt 8 milionów i utwardzenie terenu w dziedzińcu zamkowym pozostała kwota. Myślę, że wszystko jest uzależnione od tych prac planistycznych i od wykonania projektu budowlanego, bo w momencie, kiedy uzyskamy już pozwolenie na budowę, to będziemy mogli aplikować w taki profesjonalny sposób o środki — mówi prezes Sądeckiej Agencji Rozwoju Regionalnego, Jarosław Suwała.
Zamek w Nowym Sączu wybudowano w czasach średniowiecza. Był kilka razy przebudowywany. W 1945 roku zniszczył go wybuch składowanej w nim przez wojska niemieckie amunicji. W latach 50. częściowo wyremontowano Basztę Kowalską wraz z fragmentem murów. Od końca maja tego roku baszta znowu jest udostępniona turystom. Jeżeli Rada Miasta zgodzi się na zmianę planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ruin zamku, to projekt budowy ma powstać w ciągu 12 miesięcy. Po tym czasie Sądecka Agencja Rozwoju Regionalnego ma mieć pełną dokumentację do wykonania inwestycji.