Tym, którzy planowali wybrać się do wulkanizatora – odradzamy wymianę, przynajmniej w najbliższym czasie. To dlatego, że nocą temperatura w naszym regionie może spadać w okolicę zera, nawet poniżej. Jazda o poranku, czy nocą na oponach letnich to nie najlepszy pomysł. Kierowcy, których zapytaliśmy w większości opon jeszcze nie zmienili. Obawiają się przymrozków. A te mogą się pojawić, zwłaszcza w rejonach górskich, przy rzekach czy nad jeziorem rożnowskim.
Ja jeszcze nie zmieniałem. No a mogą jeszcze jakieś przymrozki być.
Wieczorami jest chłodno, zimno i letnia opona się nie trzyma na takiej temperaturze poniżej pięciu, siedmiu stopni, ja też dużo jeżdżę, robię 3000 km miesięcznie i czekam na lepszą pogodę.
Ja jeszcze jeżdżę na zimówkach. No wydaje mi się, że jeszcze chyba może nas zaskoczyć zima. jest dopiero początek marca – mówili kierowcy z Sądecczyzny.
Także specjaliści radzą, żeby ze zmiana poczekać jeszcze co najmniej kilkanaście dni.
Zasada jest taka. Siedem w plusie i siedem w minusie, czyli jeżeli temperatura cały czas jest powyżej 7 stopni, jak najbardziej wymieniamy te opony zimowe na letnie, to przypada najczęściej na okres marca, koniec marca, początek kwietnia. Wcześniej tego lepiej nie robić. Oczywiście chodzi o nasze bezpieczeństwo, ale też bezpieczeństwo innych użytkowników – powiedział nam Jarosław Szarota z nowosądeckiej Samochodówki.
Jazda na letnich oponach w dni, kiedy jest minusowa temperatura nie gwarantuje dobrej przyczepności samochodu, wydłuża drogę hamowania, istnieje też ryzyko uszkodzenia opony.