Kolejny sezon turystyczny na Dunajcu w Pieninach ruszy tradycyjnie 1 kwietnia. Na początek na Dunajec wypłynie tylko część drewnianych łodzi. Kolejne dołączą na początku maja, a potem przed wakacjami.
Prace przygotowawcze w pełni. Flisacy powoli wyciągają i przygotowują swoje łodzie. My też szykujemy place manewrowe, trwa sprzątanie i czyszczenie przystani. Na 30 marca mamy przewidziany przegląd koryta rzeki. Zaprosiliśmy Urząd Żeglugi Śródlądowej oraz pracowników parku narodowego. Razem będziemy chcieli sprawdzić, czy jest bezpiecznie. Sezon zaczynamy tradycyjnie 1 kwietnia. Bez względu na pogodę - mówi Jerzy Regiec prezes Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich.
W kwietniu na Dunajcu pojawi się około 30 kompletów łodzi. Później będą pojawiać się kolejne. W wakacje po Dunajcu w Pieninach będzie pływać 250 drewnianych tratw.
Spływ zaczyna się w Sromowcach Kątach. Na turystów, którzy panoramę Pienin chcą podziwiać z drewnianej łodzi czekają dwie wodne trasy. Krótsza do Szczawnicy i dłuższa do Krościenka nad Dunajcem.
Trasa do Szczawnicy ma 18 kilometrów długości, a jej pokonanie zajmuje 2 godziny i 15 minut. Spływ do Krościenka jest o 5 kilometrów dłuższy i trwa około 2 godziny i 45 minut. Wszystko zależy od stanu wody.
Spływ Przełomem Dunajca Polskie Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich organizuje od 1934 roku. W sezonie turystycznym na spływie pracuje około 500 flisaków, którzy obsługują 250 tratw. Jest to jedna z największych atrakcji Małopolski. W tamtym roku flisacy swoimi łodziami przewieźli prawie 300 tysięcy osób. Sezon trwa od 1 kwietnia do 31 października.
Jeśli jesteście świadkami ciekawego wydarzenia w Waszej okolicy, piszcie do nas i ślijcie zdjęcia na [email protected]!