O podejrzanym przedmiocie, który znaleziono w gruzie i żwirze mundurowych powiadomił właściciel posesji. Na miejsce szybko wezwano saperów oraz policjantów, którzy do czasu przybycia specjalistów znalezisko zabezpieczali.
Znalezisko w pierwszej kolejności sprawdził policjant z grupy rozpoznania minersko-pirotechnicznego sądeckiej policji, który ustalił, że niewybuch to około 70 centymetrowy pocisk artyleryjski pochodzący najprawdopodobniej z czasów II wojny światowej. Mundurowi powiadomili również Centralny Ośrodek Koordynacji Rozminowania we Wrocławiu - informuje nowosądecka policja
Załoga 16 Batalionu Powietrznodesantowego z Krakowa, która przyjechała na miejsce sprawdziła znalezisko, a potem zabrała pocisk do neutralizacji.
W Nowym Sączu i regionie takie powojenne pamiątki są odkrywane bardzo często w różnych miejscach. Na początku września na taki pocisk natknął się wędkarz, który łowił ryby w Dunajcu w rejonie Zabełcza. Dlatego policja przypomina, żeby tego typu przedmiotów nie dotykać i nie przenosić, bo może się to skończyć tragicznie.
Niewybuchy, mimo wielu lat spędzonych głęboko w ziemi, nadal mogą stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi. Pamiętajmy, że takiego znaleziska nie wolno pod żadnym pozorem dotykać ani przenosić, ponieważ jakiekolwiek manipulowanie przy nim grozi wybuchem, a co za tym idzie uszkodzeniem ciała, a nawet śmiercią osoby przebywającej w jego pobliżu - przypominają policjanci z Nowego Sącza
W przypadku znalezienia niewybuchu czy amunicji należy natychmiast powiadomić policję, a do czasu przybycia funkcjonariuszy zabezpieczyć to miejsce i nie dopuścić, by inne osoby nieświadome zagrożenia naraziły się na niebezpieczeństwo. Później policjanci będą zabezpieczać takie znalezisko do czasu przyjazdu specjalistycznego patrolu saperskiego, który zabierze niewypały czy amunicję do detonacji lub zneutralizuje je na miejscu.
Jeśli jesteście świadkami ciekawego wydarzenia w Waszej okolicy, piszcie do nas i ślijcie zdjęcia na [email protected]!