Autobusy, które właśnie docierają do MPK w Nowym Sączu, spółka zamówiła w ubiegłym roku, zakupy kosztowały blisko 17 milionów złotych. Większą część pieniędzy MPK dostało z Krajowego Planu Odbudowy. Razem z „elektrykami” do Nowego Sącza przyjechały też stacje ładowania. Dwie są stacjonarne, a jedna mobilna. Urządzenia już są zamontowane w bazie przy ulicy Wyspiańskiego.
Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to nowe elektryczne autobusy na ulice Nowego Sącza wyjadą już w maju. Pojazdy mają długość ponad 10 metrów, wsiadanie i wysiadanie ułatwia troje drzwi oraz niska podłoga. Na pokładzie jest miejsce w sumie dla 76 pasażerów, w tym dla 16 osób na miejscach siedzących.
Autobusy są wyposażone między innymi w klimatyzację, platformę dla osób poruszających się na wózkach, monitoring, porty USB i system zliczania pasażerów. Zasięg autobusów to minimum 250 kilometrów na jednym ładowaniu – mówi prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel
Na tym jednak nie koniec, bo Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Nowym Sączu już planuje kolejne zakupy. Będzie to 10 pojazdów z silnikiem na olej napędowy. Przetarg na takie autobusy jest już ogłoszony. W kolejnych miesiącach spółka ogłosi przetarg na kilkanaście autobusów, które będą napędzane gazem CNG.
MPK Nowy Sącz ma dziś w sumie ponad 80 różnych pojazdów. Autobusy, które kupuje spółka zastępują pojazdy, które są najbardziej wysłużone. Ostatni raz tak duże zakupy MPK Nowy Sącz zrobiła w 2019 roku. Wtedy w bazie spółki pojawiło się aż 30 nowych autobusów z silnikiem diesla.
Jeśli jesteście świadkami ciekawego wydarzenia w Waszej okolicy, piszcie do nas i ślijcie zdjęcia na [email protected]