Nowy Sącz szuka firmy, która wymieni szklane tarcze zegara ratuszowego

2026-02-12 9:13

To nie będzie łatwe zadanie. Miasto rozpoczęło poszukiwania firmy, która zajmie się wymianą tarcz zegara na wieży ratuszowej. Niektóre z nich są uszkodzone, pęknięte i lata swojej świetności mają za sobą. Po remoncie ma ruszyć zegar na wieży, który od dwóch miesięcy stoi.

Zegar na wieży ratuszowej w Nowym Sączu

i

Autor: Michał Rejduch Zegar na wieży ratuszowej w Nowym Sączu

Tarcze zegara na wieży ratuszowej w Nowym Sączu do wymiany? 

Miasto szuka specjalnej firmy, która wymieni szklane tarcze zegara na wieży ratuszowej. To nie będzie łatwe zadanie, bo tarcze znajdują się kilkadziesiąt metrów nas ziemią. Zegar na wieży ratuszowej został zatrzymany 12 listopada 2025 roku. Zrobił to jego opiekun, Jan Dobrzański, z obawy przed zniszczeniem mechanizmu. Osoby remontujące elewację miały poruszyć wskazówkami, co mogłoby doprowadzić do uszkodzenia. Sama wymiana tarcz może okazać się trudnym zadaniem, ale zdaniem władz miasta dłużej nie można czekać z takimi pracami, a teraz jest do tego idealna okazja, bo trwa remont.

2026_02_11_Komentarz Pajączkowskiej

Tarcze są ze szkła. Jedna z nich w paru miejscach jest popękana, w kilku miejscach nie przywiera idealnie do ścian ratusza. W związku z tym, prace, które potrwają około dwóch tygodni, muszą być wykonane przez firmę, która się zajmuje takiego rodzaju remontami, a jeszcze jest to powiązane z pracami na wysokości, więc muszą być uprawnienia do pracy na wysokości. Nie może to wykonać byle jaka firma, dlatego zwracamy się teraz właśnie z procedurą wyłonienia takiej firmy w formie zapytania ofertowego, która by mogła nam tę naprawę zrobić, bo chcemy, żeby to przed oddaniem ratusza było gotowe – powiedział Radiu Eska Artur Bochenek, zastępca prezydenta Nowego Sącza.

Nowy Sącz. Mechanizm zegara na wieży ratuszowej miejscem schronienia podczas II wojny światowej 

Po remoncie nadal zegarem będzie się opiekował Jan Dobrzański, którego rodzina robi to, odkąd zamontowano zegar na wieży, a było to pod koniec XIX wieku. Podczas II wojny światowej przez kilka miesięcy w mechanizmie zegara ukrywała się żydówka, narzeczona pracownika zakładu Henryka Dobrzańskiego, ojca pana Jana, która uciekła z sądeckiego getta. Kobieta przeżyła, razem z narzeczonym uciekli do Lublina. Oboje zmarli wiele lat po wojnie.

Nowy Sącz Radio ESKA Google News