Przełom zimy i wiosny to okres, w którym pożarów suchych traw jest bardzo dużo. Większość z nich powodują ludzie, którzy myślą, że w ten sposób użyźniają ziemię. Tak się jednak nie dzieje, bo pożary traw niszczą środowisko naturalne i są bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzi.
Od początku 2026 roku na Sądecczyźnie straż pożarna gasiła już ponad 100 pożarów suchych traw. To bardzo dużo. Dlatego podczas spotkania komendanci policji i straży pożarnej zastanawiali się, jak tego typu pożary ograniczyć.
Pomysłów jest kilka. Tereny, gdzie dochodzi do wypalania traw, będą częściej patrolowane. Policjanci i strażacy zamierzają też spotykać się z mieszkańcami regionu i przypominać im, jak bardzo szkodliwe i niebezpieczne jest wypalanie suchych traw, zarośli i nieużytków - mówi Aneta Izworska z policji w Nowym Sączu
Warto pamiętać, że w Polsce wypalanie traw jest karalne. Podniesiono górną granicę grzywny za sprowadzenie zagrożenia pożarowego z 5000 złotych do 30 000 złotych. Podwyższono też maksymalną wysokość mandatu karnego z 500 złotych do 5000 złotych. Nie ma już kary nagany, wprowadzono natomiast karę ograniczenia wolności.
W 2025 roku na terenie całego kraju przez pożary suchych traw zmarło 7 osób, a rannych zostało 86. W sumie spaliło się 100 metrów kwadratowych gruntów, a straty spowodowane przez takie pożary wyliczono się na prawie 30 milionów złotych.
Pożary traw to także ogromne wyzwanie dla samych strażaków. Akcje są trudne i długo trwają. W tamtym roku w całym kraju do gaszenia takich pożarów strażacy zużyli ponad 113 milionów litrów wody.
Jeśli jesteście świadkami ciekawego wydarzenia w Waszej okolicy, piszcie do nas i ślijcie zdjęcia na [email protected]!a