Tajemnice zegara ratuszowego. Co jest na szczycie wieży? [ZDJĘCIA, FILM]

2026-04-24 14:00

To prawdopodobnie najstarszy i jeden z niewielu zegarów nakręcanych ręcznie w Małopolsce. Może się nim pochwalić Nowy Sącz. Zegar znajduje się na wieży ratuszowej. Mechanizmem od początku opiekuje się rodzina Dobrzańskich. Miasto właśnie prowadzi renowację szklanych tarczy na samym szczycie wieży. Udało nam się tam wejść!

Nowy Sącz. Historia zegara na wieży ratuszowej

Wszystko zaczęło się w 1901 roku, kiedy mechanizm zamontowano na wieży. Wykonała go rok wcześniej Fabryka Zegarów Wieżowych w Krośnie. Od tego czasu zegarem opiekuje się rodzina Dobrzańskich. Na początku robił to Jan Dobrzański, który do Nowego Sącza przyjechał z Krosna. Od 1939 roku robił to jego syn, Henryk, który pieczę nad zegarem sprawował również w trakcie okupacji niemieckiej. Po wojnie w latach 50. pomagał mu syn Jan, a od lipca 1971 roku to już on codziennie nakręca zegar. Bywały momenty, kiedy o pomoc prosił swojego starszego brata Zbigniewa, albo zaufanych pracowników Urzędu Miasta, czasem zegar nakręcała żona pana Jana, Danuta, córka Dorota, lub zięć Marek.

Daty na ścianach kopuły wieży ratuszowej w Nowym Sączu

Zegar na razie jest zatrzymany, bo trwają prace związane z renowacją szklanych tarczy. Zatrzymanie mechanizmu to także okazja, do tego, żeby wejść na szczyt wieży i zobaczyć tarcze od środka. Do miejsca, gdzie one się znajdują, prowadza kręte schody, a potem bardzo wąska, około stuletnia drabina. Kiedy wejdzie się nią na szczyt kopuły wieży ratuszowej, można zobaczyć cztery tarcze i drewniany strop kopuły. Jest tam bardzo ciasno. Uwagę zwracają dwie daty napisane na drewnianej ścianie. Jedna to 9 marca 1945 rok – przypomina odbudowę zegara po zniszczeniach wojennych, a druga 15 grudnia 1947 rok – upamiętnia umieszczenie szklanych tarczy. Poprzednie, były drewniane. Jedna z nich została na szczycie wieży i jest położona na belce podtrzymującej strop.

Ukrywała się w mechanizmie trzy miesiące  

Żeby nakręcić zegar, trzeba pokonać ponad sto schodów w górę, na szczyt wieży, potem zejść stromą drabiną w dół, gdzie znajduje się mechanizm i powoli korbą nakręcić go trzykrotnie, podciągając trzy ważące 65 kilogramów odważniki. To właśnie w tym miejscu podczas II wojny światowej, przez trzy miesiące ukrywała się żydówka, narzeczona pracownika Henryka Dobrzańskiego, która uciekła z getta. Kobiecie udało się dzięki temu przeżyć wojnę. Potem uciekła z Nowego Sącza.

Zegar na wieży ratuszowej ma ponownie ruszyć na przełomie kwietnia i maja, kiedy już zakończą się prace związane z renowacją tarczy.

Nowy Sącz Radio ESKA Google News
Byliśmy na szczycie wieży ratuszowej w Nowym Sączu